MOJA PIERWSZA PRZYGODA Z BRIOCHE
Włóczka: Opus MIMOZA, turkusowa
Druty: 3,5 mm
Ścieg Brioche od dawna mi się podobał, ale podchodziłam do niego niczym pies do jeża. W końcu jednak zebrałam się w sobie i ruszyłam do dzieła. Co może być lepszego do nauki nowego ściegu niż szalik? A jeśli już szalik, to i czapka do kompletu. I tak oto, w dwa wieczory powstał widoczny na zdjęciu zestaw.
Ścieg Brioche okazał się nadzwyczaj prosty. Najtrudniejsze są dwa pierwsze rzędy, bo robótka wygląda jak losowa plątanina. Początkowo nitki krzyżują się nieco dziwnie i trzeba przerobić jakieś dziesięć rzędów, by z chaosu wyłonił się wzór.
Ścieg Brioche jest niezwykle przyjemny w dotyku - bardzo miękki i elastyczny. Taki "przytulaśny". Idealny na czapki, szaliki i wszystkie te elementy garderoby, które mają nas otulać.
Oczka, podobnie jak w ściegu patentowym są bardzo duże, nie należy więc przesadzać z grubością drutów. Wadą ściegu, przynajmniej w przypadku szalika i innych rzeczy, których nie zszywamy ani nie obrzucamy, jest niezbyt efektowny wygląd brzegu. Dlatego po bokach dodałam "rancik" ze ściegu francuskiego.
Czapka robiłam dwoma ściegami. Brzeg to dość prosty warkocz, reszta to też ścieg brioche.
Cały zestaw przeszedł już próbę bojową w ciężkich warunkach pogodowych. Dobrze się sprawdził. Myślę, że to nie koniec mojej przygody z tym ścigiem
Prześliczny kolor. Muszę i ja zakupić włóczkę w takim kolorze i coś wydziergać.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Muszę przyznać, że mam słabość do turkusowego.
UsuńSkoro gospodyni bloga używa klasycznych wzorów i pomysłów to może zrobiła by mi rzecz staromodną, ale praktyczną - nauszniki. Ocaliły mi małżowiny w pamiętną zimę stulecia, ale dawno już zaginęły.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę wytrwałośći twórczej.
Myślę, że coś da się zrobić w temacie nauszników :)
UsuńAle masz szczęście , że w twoi bliscy chcą chodzić w rzeczach wykonanych przez ciebie, bo u mnie to z trudem przechodzi, choć nie robię badziejstwa! Twój turkus śliczny! Pozdrawiam:)
UsuńTak to motywuje. Gdybym robiła tylko po to, żeby zalegało w szafie, pewnie bym się zniechęciła.
UsuńKolor naprawdę piękny, modny, nowoczesny, po prostu świetny.
OdpowiedzUsuńDziękuję.Przyznam, że trochę się bałam, czy nie przesadziłam z tym kolorem. Na szczęście pozytywne komentarze mnie uspokoiły.
UsuńJa również jestem zdania, ze bardzo fajnie sprawdzają się czapki i mam już ich trochę u siebie w domu. Jednak odkąd odkryłem kaszkiety jak https://hatfactory.pl/kaszkiety-peaky-blinders/456-3354-kaszkiet-meski-shelby-peaky-blinders-nr-13.html to muszę przyznać, że sprawdza się on znakomicie.
OdpowiedzUsuń